Dnia 19.03. nasi uczniowie wraz z opiekunami postanowili pożegnać odchodzącą zimę i poszukać śladów wiosny.
W tym celu wybraliśmy się na kolejny rajd organizowany przez Skarżyski Oddział PTTK-u pod hasłem „Topienie Marzanny”. Tym razem silną grupę tworzyli następujący śmiałkowie: Zuzia Kowalska i Natalia Milewska (kl.II), Wiktor Milewski (kl.III), Emil Miernik i Krzysztof Roszkowski (kl.IV), Damian Lasecki (kl.V) i Filip Milewski (kl.VI).
Miło nam, że wędrowały z nami uczennice gimnazjum w osobach – Natalii Miernik i Sandry Szczygieł, oraz rodzice – panie Urszula Miernik i Edyta Lasecka. Opiekunów reprezentowały panie: Edyta Mizura i Grażyna Frankiewicz.
Poranek nie zaskoczył nas ponurą aurą, gdyż wczystkie prognozy od paru dni wskazywały na nieciekawą pogodę. Dlatego nazwanie śmiałkami naszej grupki odważnych piechurów wraz z ich rodzicami nie było przypadkowe.
Lecz towarzyszący nam od początku wędrówki mokry śnieg nie zraził nas, bo mieliśmy nadzieję, że w miarę upływu dnia, może być tylko lepiej.
I tak też się stało, bo w końcu przestało padać, a marsz był dobrą rozgrzewką.
Trasa rajdu wiodła z Parszowa do Żródła Głodna Woda, następnie - rzeką Kaczką – do Kamieniołomu Gębury – i na Rejów w okolice ruin Wielkiego Pieca.
Naszą przejażdżkę rozpoczęliśmy na wschodnim krańcu Skarżyska na granicy lasu z Parszowem, gdzie w odległości 0,5 km od asfaltowej drogi toczy swe wody żródło „Głodna Woda”. Tu spod skałek wypływa wartki strumień wody, który swe ujście znajduje w rzece Żarnówce. Nazwa „Głodna Woda” pochodzi stąd, że po jej wypiciu wzrasta nagle apetyt. Czyste źródło w środku lasu to dziś swoisty rarytas.
W naszej wędrówce od początku towarzyszyła nam Marzanna – symbol odchodzącej zimy, zrobiona przez mamę Natalii, Wiktora i Filipa – panią Milewską, której w tym miejscu serdecznie dziękujemy.
Marzanna miała duże powodzenie na trasie, gdyż każdy chciał choć przez chwile ponieść ją i wykonać sobie pamiątkowe zdjęcie.
Idąc leśną drogą obserwowaliśmy przyrodę, szukając śladów wiosny, lecz ona ukryła się przed nami pod opadłym dzisiaj rano śniegiem.
Nic dziwnego, wszak jeszcze dwa dni powinna królować zima. A wiosna? Pewnie stroi się gdzieś w ostępach leśnych, szykując się na wielkie wejście.
Nastepną atrakcją wycieczki był widok na Kamieniołom Gębury, który w środku lasu mogliśmy podziwiać. Są to skałki szarego piaskowca. Tutaj był też krótki odpoczynek.
Przed dotarciem na miejsce, gdzie zwykle smażymy kiełbaski przy ognisku, zatrzymaliśmy się na moście nad rzeką Kamionką, aby tu pożegnać Panią Zimę. Dokonał tego Filip, wrzucając Marzannę w odmęty rzeki. I popłynęła prosto do morza, ku naszej uciesze, bo już słoneczko wyszło zza chmur, sygnalizując nam nadchodzącą wiosnę.
Finał rajdu miał miejsce w dzielnicy Rejów tuż obok ruin Wielkiego Pieca, działającego w latach 1770 – 1901. Tutaj odbyła się konsumpcja kiełbasy upieczonej na wspaniałym ognisku, przygotowanym przez organizatorów i picie nigdzie tak nie smakującej, jak tu - pysznej kawy zbożowej.
Na koniec odebraliśmy dyplom dla szkoły i mogliśmy wracać. Warto było szybkim krokiem przejść kilometr na przystanek, gdyż tam czekała na nas Malutka Wioseneczka w osóbce Natalii – roześmianej, radosnej i szczęśliwej drugoklasistki.
Oby taka była ta wiosna, jak pełna optymizmu Natalia i wszystkie „Super Trampy”, które w minioną sobotę odważyły się przerwać zimowy letarg i opuścić domowe pielesze w tym tak początkowo pochmurnym i chłodnym dniu. Są naprawdę bogaci, albowiem -
„Bogaty - to nie ten, kto ma dużo pieniędzy,
lecz ten, kto może sobie pozwolić na życie wśród uroków,
jakie roztacza wczesna wiosna”.